Ubierz sobie kamień

Jestem szczęśliwą posiadaczką trzech worków kamieni. Całkiem spore, jasne otoczaki. Zrobiłam ich zapas z myślą o ogródku. Od kilku tygodni w każdej wolnej chwili ryję- kopię rabatki, sadzę, przesadzam, sieję i upiększam wszystkimi możliwymi sposobami. Wracając do kamieni – służą mi do oddzielania rabatek od trawy. Tak sobie oddzielając, stwierdziłam, że są całkiem niebrzydkie i można by je jakoś do domu przemycić. Kombinowałam kilka kolejnych dni, aż w końcu wymóżdżyłam.

Po mamie odziedziczyłam kilka pudeł wyładowanych po brzegi robótkami szydełkowymi. Dziergała odkąd pamiętam, więc przez lata dużo się tego uzbierało. Przeważnie połączenia skrajności nieźle się komponują, więc uznałam, że spróbuję ubrać kamień w serwetkę. Takie połączenie surowej formy z delikatnością i subtelnością. Myślę, że wyszło ciekawie, nieszablonowo. Co ważne, w trakcie nie ucierpiała żadna serwetka, więc jeśli taka dekoracja się znudzi, mogę wrócić do klasycznego krochmalenia.

Żeby popełnić odziane kamieniory, będziemy potrzebować:

serwetki nieco mniejszej od kamienia gładkiego kamienia igły nitki Wykonanie jest banalnie proste i można je zrobić w kilka minut.

1.Przewlekamy nitkę przez obrzeża serwetki.

Przewlekamy nitkę przez obrzeża serwetki.

2.Do środka serwetki wsadzamy kamień.

Do środka serwetki wsadzamy kamień.

3.Ściągamy brzegi i zawiązujemy końce nitki.

Ściągamy brzegi i zawiązujemy końce nitki.

Ubrałam w ten sposób na próbę dwa całkiem spore otoczaki i znalazłam im miejsce na komodzie. Tak wkomponowały się w tło:

Kamienie na brzozowej korze. W tle stroik wielkanocny.

Kamienie na plastrze drewna.

Kamienie na brzozowej korze.

Tutaj w odrobinę innej stylizacji:

Dekoracja z metalowym domkiem.

Dekoracja z metalowym domkiem.

Siła natury - drewno i kamień w ładniejszym wydaniu.

Jak Wam się podoba taka dekoracja? Wolicie serwetki w klasycznej wersji, czy też ubrane kamienie przypadły Wam do gustu? Dajcie proszę znać, bardzo mnie Ciekawi Wasze zdanie w tym temacie.

Więcej moich projektów znajdziecie na http://umamusimuminka.pl/. Możecie mnie również śledzić na facebook'u pod adresem www.facebook.com/mamusiamuminkablog.