Metamorfoza pokoju Leny

14 zdjęć

Zerknijcie proszę na efekty mojej pracy. Generalnie uważam, że taki pokój można by było zrobić w 2-3 dni. Ale ciurkiem, a nie jak prowadzi się dom, ma na głowie dzieci i koty ;-). Dlatego trwało to prawie dwa tygodnie, pomalutku, po kawałku. W nowej aranżacji widzicie stare meble, gdyż znów ideą była metamorfoza najniższym kosztem - może akurat nie najmniejszym nakładem pracy - o nie! Oprócz niebieskiego jaki zażyczyła sobie Lena (!) - dziwne, bo całe swoje życie to dziecko było różowe, dołożyłam miętowy, odrobinę bardzo jasnej szarości, aby odróżnić ją od najważniejszej bazy - bieli. Jakże to pomieszczenie się zmieniło! Jak jest jaśniutko, jaki wielki zrobił się pokój. Jak skosy to tylko biały! Najważniejszy malunek zrobiłam przy łóżku - skoro trójkąty pojawiały się w dodatkach, to i tu wymalowałam takie kształty na obu ścianach przy bokach łóżka. Zostawiłam fronty szafek w oryginalnym kolorze, biurka też nie ruszałam, a na ścianach pojawił się pastelowy róż to tu, to tam. Myślę, że takie delikatne dodatki świadczą tylko o tym, że jesteśmy jednak w pokoju dziewczynki. Zostawiłam lampy takie jakie Lena miała - różnokolorowe. Pająk z wiszącej lampy z 7 zwisami był moim pomysłem, aby rozłożyć światło od góry na większej powierzchni. Więcej informacji znajdziecie na moim blogu.

Kategoria
Metamorfoza
Styl po metamorfozie
Skandynawski
Pomieszczenie
Pokój dziecka

Komentarze

gdzie można kupić takie fajne oświetlenie sufitowe?
  • Dodano 3 lata temu
Ta lampa była kupiona w markecie budowlanym Praktiker
  • Dodano 3 lata temu