Loft na małym metrażu, czyli niewielkie mieszkanie z pofabrycznym klimatem. Jak je urządzić?

Moda na lofty przywędrowała ze Stanów Zjednoczonych. Tam, w połowie lat 60. ubiegłego wieku, opustoszałe fabryki oraz hale magazynowe stawały się przestrzenią życia artystów, którzy z dozą kreatywności adaptowali przestronne lokale, zamieniając je w oryginalne mieszkania oraz pracownie. Aranżacji sprzyjały warunki architektoniczne, związane z wysokimi sufitami, przeszkleniami oraz odsłoniętymi elementami konstrukcyjnymi. Potęgowały one wrażenie surowości i były dobrą bazą dla niebanalnych pomysłów dekoracyjnych. Czy więc współczesny loft inspirowany wielkomiejskim klimatem jest zarezerwowany wyłącznie dla właścicieli obszernych powierzchni z poprzemysłową historią w tle? Niekoniecznie! Wspólnie z marką GTV przygotowaliśmy przewodnik dotyczący tego, jak urządzić niewielkie wnętrze o industrialnym rodowodzie.

mały salon z garderobą w stylu industrialnym

Czy loft musi być przestronny?

Owszem w poprzemysłowym klimacie przestrzeń odgrywa pierwszoplanową rolę, jednak wcale nie wiąże się ona z obszernym metrażem. Problemy z niewielką powierzchnią użytkową da się rozwiązać, sięgając po wnętrzarskie triki, które skutecznie wyeliminują wrażenie ciasnoty. Industrialna stylistyka bazuje na jasnych, niekiedy wręcz monochromatycznych zestawieniach optycznie powiększających przestrzeń, potrzebuje jak najwięcej światła, więc brak dużych okien należy zrekompensować odpowiednim oświetleniem, a także opiera się na rezygnacji ze wszystkiego, co może przytłaczać i ograniczać. Mowa nie tylko o niepotrzebnych dekoracjach, lecz także o ściankach działowych. W tego typu aranżacji granice i funkcje poszczególnych pomieszczeń są umowne –nie wyznaczają je drzwi, a konkretne meble np. sofa, łóżko czy stół.

Jak urządzić małe mieszkanie w stylu loft?

Wystrój rodem z poprzemysłowych loftów to wbrew pozorom łatwe zadanie, bo w puli stosowanych narzędzi i materiałów mamy mnóstwo charakternych rozwiązań, które nie potrzebują już innego towarzystwa – same w sobie staną się ozdobą przestrzeni i nakreślą typowy, surowy klimat. To m.in. beton architektoniczny, elementy stalowe, szkło, postarzane drewno czy czerwona cegła, najlepiej ta wydobyta spod warstw tynku i farby. W przypadku ostatniego surowca należy jednak uważać, by nie przesadzić z ilością, bo nadmiar chropowatych płaszczyzn może przytłoczyć wnętrze, a tym samym wizualnie pomniejszyć i tak już niewielkie lokum. Najlepiej ograniczyć się do jednej ściany bądź wyłącznie jej fragmentu.

mała sypialnia z garderobą w stylu industrialnym

Kolorystyka loftu zazwyczaj obfituje we wszelkie odmiany szarości – począwszy od jasnych, betonowych powierzchni na ścianie lub podłodze, a skończywszy na grafitowych czy antracytowych detalach, które dodają wnętrzu wyrazistego charakteru. Nie brakuje też bieli, która słynie ze swoich właściwości powiększających przestrzeń, drewna ocieplającego chłodny w odbiorze wystrój czy czerni, która w postaci drobnych akcentów, takich jak uchwyty, wieszaki, oprawy oświetleniowe czy ramy obrazów nie dość, że znacząco ożywia wystrój, to też jeszcze lepiej uwydatnia industrialny klimat. Dzięki temu loftowy salon nie jest ponury i zimny, wręcz przeciwnie – zyskuje „pazura”.

Jakie meble sprawdzą się w lofcie?

W urządzaniu salonu, kuchni czy biura w stylu loft ważny jest minimalizm! Dotyczy on nie tyle umiarkowania w zakresie ilości dekoracji i ograniczenia palety kolorów, ile oznacza orientację na prostotę, zwłaszcza jeśli chodzi o wybór mebli, a właściwie ich kształtu. Zamiast bogato zdobionych konstrukcji lepiej sięgnąć po pojemne modułowe formy, kontenerki, otwarte szafki, regały. Funkcjonalne rozwiązania pozwalają optymalnie zagospodarować przestrzeń, pomagają porządkować drobne i większe rzeczy, a przede wszystkim ułatwiają organizację, tak by potrzebne przedmioty były zawsze w zasięgu ręki, a jednocześnie nie powodowały bałaganu.

garderoba z akcesoriami w kolorze antracytowym

Materiałowym połączeniem, który celująco zdaje egzamin w poprzemysłowym wystroju, jest metal oraz drewno – zarówno jasne, o ciepłym wybarwieniu, jak i ciemne, które dodaje przytulności. Kolorystycznym uzupełnieniem takiego duetu jest oczywiście… neutralna szarość, np.antracyt, czyli modny odcień inspirowany tonami naturalnej skały, który użyty nawet w niewielkiej ilości może przesądzić o charakterze wnętrza. Barwa ta jest na tyle uniwersalna, że będzie dobrze prezentowała się zarówno w monochromatycznych zestawieniach, jak i kompozycjach z bielą bądź tonami naturalnego drewna.

By zamknięte półki i szuflady w antracytowym wydaniu zyskały ascetycznego wyrazu, warto postawić na designerskie uchwyty wykończone w mosiądzu, chromie lub czarnym macie, czego dobrym przykładem są warianty UZ-819 czy UZ-12, marki GTV. Ciemne dodatki zdecydowanie wyróżnią się na jednolitym tle i będą punktem wyjścia dla innych, czarnych przedmiotów – np. lamp czy metalowych hokerów. Jeśli z kolei decydujemy się na otwarte koncepcje szaf i funkcjonalne garderoby, odcień ten można umiejętnie wprowadzić, wybierając linię akcesoriów do garderoby z GTV (np. SMART lub ELITE) wzbogacone o kosze, organizery i wieszaki w antracytowym wariancie. Ich dobrym kompanem będzie jasne drewno. Zastosowane w postaci półek oraz szafek rozświetli bryłę i doda jej lekkości.

Kliknij i wybierz idealne uchwyty meblowe >>

Jak oświetlić przestrzeń?

Światło to kolejny ważny element loftowej scenerii i o ile w wysokich pomieszczeniach z dużymi oknami o jego brak nie ma się co martwić, o tyle w ciasnym mieszkaniu w bloku możemy mieć niemały kłopot. Pierwszym krokiem jest więc pozbycie się zasłon i firan, które mogłyby ograniczyć ilość naturalnych promieni przedostających się przez otwory okienne, a w pomieszczeniach, w których chcemy zachować dozę prywatności, zamontujmy rolety. Nie odwrócą one uwagi od surowego stylu, a jednocześnie pomogą osiągnąć nieco intymności.

mała sypialnia z garderobą w stylu industrialnym

Naturalne światło to jednak zaledwie początek loftowej przygody, bo najważniejsze (zwłaszcza na ograniczonym metrażu) będą sztuczne oprawy: kinkiety, lampy wiszące, listwy LED czy żarówki ulokowane na grubych kablach. To one budują nastrój, a do tego optycznie powiększają pomieszczenie. Pamiętajmy jednak, że jeden żyrandol to zdecydowanie za mało! Zamiast niego lepiej zainstalować kilka designerskich rozwiązań, które wyglądają jak wprost wyjęte z fabryki. Ich charakterystycznymi cechami będą metalowe wykończenie, czarne lub grafitowe barwy czy maksymalna prostota. Przykładem tego mogą być lampy druciane z ażurowymi kloszami, pojedyncze stylizowane na retro żarówki LED Vintage z filamentami z oferty GTV czy girlanda na belce, która będzie bazą dla rzędu efektownych opraw pozwalających manipulować klimatem aranżacji. Dodatkową zaletą tego typu propozycji są wyeksponowane przewody, które stają się prawdziwą dekoracją aranżacji i dodają jej typowo industrialnego sznytu.

Wnętrza utrzymane w konwencji loftu są rozświetlone, minimalistyczne i funkcjonalne. Prostą receptą na ich urządzanie jest skupienie się wokół jasnych kolorów, zredukowanie dekoracji do niezbędnego minimum i wykorzystanie kilku niebanalnych opraw, które będą zarówno praktycznym dopełnieniem wystroju, jak i dekoracją. Mimo że geneza nurtu sięga przestronnych hal i magazynów z nowojorskich dzielnic, to kierunek jest wręcz stworzony dla właścicieli niewielkich mieszkań!

>> GTV <<

Data publikacji: ostatnia modyfikacja:

Mogą Cię zainteresować
Inne artykuły w kategorii Style we wnętrzach
Zobacz więcej artykułów w kategorii Style we wnętrzach
Komentarze