Inteligentny dom – zobacz 5 polskich pomysłów

Dom inteligentny możemy stworzyć sobie sami – projektanci i inżynierowie prześcigają się w pomysłach, które nam to umożliwiają. I co ważne: nie trzeba do tego inwestować tysięcy złotych. Pokazujemy polskie projekty, które mogą zmienić to, jak mieszkamy.

Nowoczesność po polsku

Wykorzystują nowoczesne technologie i mogą zmienić nasz styl życia. Co ważne: są także świetnie zaprojektowane wzorniczo. Polskie start-upy wchodzą do naszych domów i sprawiają, że są inne oraz przyjaźniejsze. Oto pięć rzeczy do domu, które jeszcze czekają na swój debiut albo dopiero weszły na rynek, a które mogą zmienić sposób w jaki mieszkamy.

Lustereczko powiedz przecie…

… a lustereczko powie: jaka jest pogoda, jakie masz zaplanowane spotkania, kto napisał do Ciebie na Facebooku. MirroCool to polski start-up, który zmienia nasze spojrzenie w lustro (łazienkowe oraz te w przedpokoju). Projekt stworzony przez Bartka Chrzanowskiego i Wojtka Kaszyckiego ma wbudowaną kamerę oraz mały, wkomponowany w taflę szkła, wyświetlacz. Poprzez bluetooth lub wi-fi łączy się z telefonem. Dlatego w czasie gdy myjemy zęby albo poprawiamy makijaż poinformuje nas o harmonogramie na cały dzień lub ostrzeże przed deszczem. Gdy jest zaś nieaktywny, to lustro wygląda jak miliony przedmiotów z tej kategorii.

To gadżet dla zabieganych osób, które chcą być na bieżąco z wydarzeniami na świecie. Przyrośniętych do portali społecznościowych. Oraz meteopatów. I tych ostrożnych – wbudowana kamera może bowiem służyć jako pułapka na złodziei. Gdy nie będzie nas w domu, to kamera i tak czuwa. Jeśli wykryje w mieszkaniu twarz kogoś, kto nie jest domownikiem, to poinformuje nas o tym fakcie poprzez aplikację na komórkę.

Zobacz więcej ciekawych rozwiązań na Homebook Design Blog >>

Zapomnij o zapominaniu

Karteczki, kalendarze, luźne notatki, napisy kredą na ścianie pomalowanej farbą tablicową (ale to się kurzy!)… Zapewne któreś z tych rozwiązań stosuje większość z nas, by pamiętać o wyrzuceniu śmieci albo wywiadówce. Czy jest lepszy sposób, by współmałżonkowi przypomnieć by wstawił pranie, gdy wróci do domu? No bo stos karteczek na lodówce nie pasuje trochę do minimalistycznego, skandynawskiego wnętrza naszej kuchni…

Tym sposobem może być sympatyczny lisek Anima. To proste urządzenie – figurka jest nadajnikiem, który komunikuje się poprzez bluetooth z urządzeniami w pobliżu. Dostarcza wiadomości i powiadomienia na telefony domowników, gdy ci zbliżą się do urządzenia. Tym sposobem możemy na miejscu (albo zdalnie, przez internet) zostawiać wiadomości członkom rodziny lub wysyłać powiadomienia na telefon pierwszej osoby, która znajdzie się blisko Animy. W czasach, gdy i tak każdy z nas nosi przy sobie telefon, wykorzystanie go do wysyłania przypomnień wydaje się być rozsądniejsze, niż kartka na lodówce. A mała figurka całkiem ładnie będzie prezentować się na półce. Projekt młodych projektantów z Politechniki Białostockiej – Mateusza Bajko, Mateusza Markiewicz i Michała Jaszczuka – jest dopiero w fazie zbierania funduszy na wdrożenie, ale na pewno podbije wiele domów, gdy już będzie dostępny.

Słoń ochronny

Elephant Door to domowy alarm nowej generacji. Elegancki, czarny krążek montujemy na drzwiach. Urządzenie jest tak skonstruowane, że wykrywa drgania charakterystyczne dla prób sforsowania albo włamania – wykorzystuje do tego akcelerometr oraz żyroskop. Jeśli wykryte zostaną podejrzane zachowania (twórcy zastrzegają, że mocne pukanie nie obudzi „słonia”) uruchomiony zostaje alarm o sile ponad 110 dB. I tak będzie wył przez trzy minuty próbując odstraszyć włamywacza. Dzięki połączeniu bezprzewodowemu z internetem wyśle też powiadomienie na nasz telefon o nietypowym zachowaniu. Rozwiązanie jest już dostępne w ofercie Elephant Alarms, a projektem kieruje Radek Pallach razem z Bogdanem Fabiańskim – twórcą systemu.

Urządzenie alarmowe na jednym ładowaniu wytrzymuje do 40 dni (można je potem podładować zwykłą ładowarką). I jest w pełni mobilne – tzn. możemy je ze sobą zabrać podczas przeprowadzki. Dom zostawiamy, alarm bierzemy ze sobą. Ładny projekt i możliwość mocowania bez użycia narzędzi, sprawia że urządzenie wpasuje się w każde wnętrze. Oczywiście nie zastąpi rozbudowanego systemu alarmowego dla wielkich posiadłości, ale w połączeniu np. z monitoringiem kamerą internetową doskonale zabezpieczy mieszkanie bez konieczności kucia ścian pod okablowanie instalacji.

Smart-kontrola nad powietrzem

EcoLife to pakiet rozwiązań – urządzenia monitorujące, aplikacja oraz platforma komunikacyjna – które dostarczają wiedzy o stanie powietrza w domu, biurze i okolicy. W czasie gdy wszyscy walczymy ze smogiem te urządzenia mogą stać się nieodzownym towarzyszem walki o lepszy i zdrowszy oddech w domu. Domowe urządzenie mierzy bowiem nie tylko poziom zanieczyszczeń w powietrzu, ale też wilgotność, temperaturę oraz ciśnienie. I w zależności od aktualnych warunków może przesyłać nam na komórkę rekomendacje zdrowotne.

Projekt stworzyli naukowcy z AGH oraz kilku pasjonatów technologii – dziś ich produkty dostępne są już na rynku. W pakiecie jest też oczyszczacz powietrza, który pomaga poprawić stan powietrza w mieszkaniu. W odróżnieniu jednak od typowych urządzeń, krakowski wynalazek wyróżnia wzornictwo – organiczne kształty i dopracowana bryła doskonale wpisują się w nurt organic design. To chyba nie powinno dziwić, skoro mamy do czynienia z produktem prozdrowotnym i ekologicznym. Urządzenie możemy mieć u siebie w domu lub pracy – są też odpowiednie modele do zastosowań biznesowych. Równocześnie powstaje sieć stacji pomiarowych, które pomagają kontrolować stan powietrza i warunków pogodowych wokół nas. Poprzez aplikację już dziś mamy wgląd w mapę jakości powietrza w całym kraju. Polski projekt doceniono m.in. srebrnym medalem w prestiżowym konkursie European Product Design Award 2017 w kategorii Design dla Środowiska.

Tutaj znajdziesz więcej produktów z kategorii Inteligentny Dom >>

Marzenie projektanta

Na zakończenie rozwiązania z kategorii zabawek, ale tych edukacyjnych. Drukarki 3D zadomowiły się w studiach projektowych i pracowniach designerów już jakiś czas temu. Architekci coraz chętniej z nich korzystają – i nic dziwnego. Od ręki mogą sobie bowiem produkować projektowane przez siebie rzeczy.

Skriware to polsko-szwedzki start-up kierowany przez Karola Górnowicza i Stefana Stankiewicza. Ma uczynić tworzenie trójwymiarowych modeli jeszcze prostszym i bardziej dostępnym dla każdego – od najmłodszych lat. W ubiegłym roku trafił do sprzedaży w największych sieciach handlowych w kraju. Jest to banalne proste w obsłudze urządzenie drukujące, dzięki któremu możemy samodzielnie stworzyć sobie setki przedmiotów – od etapu projektowania w najdrobniejszym detalu, po ostateczne wykonanie. Na Bliskim Wschodzie drukuje się już w ten sposób całe domy. Skriware jest co prawda raczej do drobniejszych przedsięwzięć, ale w tych sprawdzi się bardzo dobrze.

Twórcy drukarki pracują nad zintegrowanym systemem do tworzenia i edukacji. W jego skład wchodzą intuicyjna i łatwa w obsłudze drukarka, wirtualna biblioteki z modelami, które każdy może wykorzystać, kreator modeli oraz platforma e-learningowa. Ma to pomóc w nauce nowych umiejętności – w XXI wieku każdy może być przecież twórcą! Co ciekawe, jednym z flagowych projektów jest nauka projektowania i budowania… robotów! Nie do końca jednak tych kuchennych.

Data publikacji:

Mogą Cię zainteresować
Inne artykuły w kategorii Trendy
Zobacz więcej artykułów w kategorii Trendy
Komentarze